25 marca 2026 roku w katedrze bydgoskiej ks. biskup Krzysztof Włodarczyk uroczyście zainaugurował czas trwania I Synodu Diecezji Bydgoskiej. Czym zatem jest synod diecezjalny?
Najpewniej można stwierdzić, że jest to zgromadzenie przedstawicieli kościoła, zarówno biskupa, duchowieństwa i świeckich, zwoływane w celu omówienia spraw doktrynalnych, administracyjnych oraz duszpasterskich. Główne zadanie synodu to: umocnienie wspólnoty, rozeznawanie woli Bożej, aktualizacja nauczania oraz ożywienie misji ewangelizacyjnych. Instytucja synodu znana jest od najwcześniejszych czasów w naszej historii. Jednak przebieg i charakter synodów odbywanych dawniej, różnił się od tego, co przeżywany współcześnie. Dlatego chciałbym pokrótce przedstawić przebieg i założenia synodu zwołanego do Łęczycy na przełomie 1140/1141 roku, jednego z najstarszych w Polsce. Czas odbywania synodu łęczyckiego to burzliwe zawirowania związane ze śmiercią księcia Bolesława Krzywoustego, który za swego panowania dokonał podziału Polski między swoich potomków, zjawiska znanego jako rozbicie dzielnicowe.
Jednym z głównych bohaterów wydarzeń rozgrywających się wtedy, był książę Władysław zwany Wygnańcem. Posiadał dwóch synów, przyszłych dziedziców Polski, lecz osadzenie ich na trionie nie było łatwe, bo było wielu kandydatów, m.in. najstarszy z Piastów – Mieszko Stary. Po przedwczesnej śmierci Bolesława Krzywoustego, silne wpływy zachowała Salomea z Bergu, macocha i matka przyrodniego rodzeństwa. Oprócz Salomei, do opozycji przeciw Władysławowi należeli: Wszebor, były palatyn Bolesława Krzywoustego, arcybiskup gnieźnieński, Jakub ze Żnina. Ośrodkiem knowań przeciwko Władysławowi stała się właśnie Łęczyca. Salomea z Bergu zwołała zjazd polityczny, który miał charakter wiecu możnych i duchowieństwa przeciw seniorowi, Władysławowi II. Synod odbył się w Łęczycy, ponieważ Salomea otrzymała ją jako odprawę wdowią. Głównym celem synodu było zabezpieczenie interesów juniorów oraz wydanie za mąż ich siostry Agnieszki za jednego z książąt kijowskich bez zgody Seniora, czyli Władysława.
W obradach synodu uczestniczyli: Bolesław Kędzierzawy, Mieszko Stary, wojewoda Wszechbor, a także arcybiskup gnieźnieński Jakub ze Żnina, a więc cała opozycja przeciw Władysławowi.
Skutkiem obrad łęczyckiego synodu było zaostrzenie konfliktu między Władysławem II z juniorami, co doprowadziło do późniejszych walk wewnętrznych i wygnania Władysława II z Polski.
Inny charakter miały synody zwołane w 1180 oraz 1285 również do Łęczycy. Na pierwszym z nich, książę Kazimierz Sprawiedliwy nadał pierwszy przywilej dla Kościoła, tyczący rezygnacji z prawa do przejmowania majątku po zmarłych biskupach.
Bardzo doniosłe skutki miał drugi ze zwołanych synodów. Zwołał go do Łęczycy arcybiskup gnieźnieński Jakub herbu Świnka. Skutkiem tego wydarzenia było wprowadzenie nakazu głoszenia kazań i odmawiania modlitw w języku polskim. Duchowieństwo zostało zobowiązane do znajomości języka polskiego.
Z powyższych rozważań widać, że dawniejsze synody posiadały zupełnie inny charakter niż zwoływane obecnie. Ufajmy i prośmy Boga, aby zwołany synod naszej diecezji osiągnął zamierzone cele.
Ks. Leszek Chudziński
A.D 2026
