Służba liturgiczna to coś więcej niż wykonywanie obowiązków podczas Mszy Świętej. To przede wszystkim okazja do pogłębiania wiary, poznawania liturgii i budowania osobistej relacji z Panem Bogiem. Droga każdego ministranta może wyglądać inaczej – jedni odkrywają swoje powołanie stopniowo, inni od początku czują pragnienie służenia przy ołtarzu. Wszystkich łączy jednak chęć bycia bliżej Pana Jezusa i aktywnego uczestniczenia w życiu wspólnoty parafialnej. Dlaczego warto zostać ministrantem? Co daje służba przy ołtarzu i jak może rozwijać się na kolejnych etapach? O swoich doświadczeniach, motywacjach i planach opowiedzą Kamil, który właśnie rozpoczyna przygotowanie do pełnienia funkcji ceremoniarza parafialnego, oraz Mikołaj, który w najbliższym czasie zakończy okres kandydatury i zostanie oficjalnie włączony do grona ministrantów.
Jestem ministrantem, ponieważ chcę służyć Panu Bogu i być bliżej Pana Jezusa. Służba przy ołtarzu jest dla mnie czymś ważnym i cieszę się, że mogę brać udział w przygotowaniu oraz przebiegu Mszy Świętej. Lubię poznawać liturgię i dowiadywać się coraz więcej o tym, co dzieje się podczas Eucharystii. Bycie ministrantem to dla mnie nie tylko przychodzenie do kościoła i wykonywanie swoich obowiązków. To również rozwijanie wiary i uczenie się odpowiedzialności. Uważam, że skoro podejmuję się służby, powinienem wykonywać ją jak najlepiej i z należytym szacunkiem. Chcę dalej rozwijać się jako ministrant, zdobywać nowe doświadczenia i coraz lepiej rozumieć znaczenie liturgii. Cieszę się, że mogę w ten sposób służyć Panu Bogu i swojej parafii. Zawsze, gdy stoję przy ołtarzu, czuję bliskość pana Boga, czuję, że mnie wspiera w tym, co robię, i pomaga mi na każdym etapie mojej służby ministranckiej.
Ministrantura daje również możliwość poznania innych osób, wspólnej służby i rozwijania swoich zainteresowań związanych z Kościołem. Można zdobywać doświadczenie, uczyć się nowych funkcji i podejmować kolejne wyzwania. Zachęciłbym innych chłopaków, żeby spróbowali zostać ministrantami. Nie trzeba od razu wszystkiego umieć. Z czasem można nauczyć się wielu rzeczy i odkryć, że służba przy ołtarzu daje dużo satysfakcji. Najważniejsze są chęci i to, żeby pamiętać, że służymy przede wszystkim Panu Bogu. Chcę zostać ceremoniarzem, ponieważ chciałbym jeszcze bardziej rozwijać się w służbie liturgicznej. Interesuje mnie liturgia i chciałbym lepiej poznać jej zasady, a także dowiedzieć się, jak prawidłowo przygotowuje się różne celebracje. Zależy mi na tym, żeby wiedzieć nie tylko, co należy zrobić, ale również dlaczego wykonuje się poszczególne czynności. Wiem, że bycie ceremoniarzem wiąże się z większą odpowiedzialnością. Trzeba dobrze znać liturgię, umieć współpracować z innymi i dbać o to, żeby wszystko było odpowiednio przygotowane.
Traktuję zostanie ceremoniarzem jako kolejny etap mojej drogi. Chcę się uczyć, zdobywać doświadczenie i stawać się coraz lepszy w tym, co robię. Mam nadzieję, że dzięki temu będę mógł jeszcze lepiej służyć Panu Bogu i pomagać innym ministrantom. Wierzę, że warto iść tą drogą, jeśli robi się to z prawdziwą chęcią i wiarą.
Kamil
Odpowiedź na to pytanie jest prosta, acz głęboka – Powołanie. Nie od razu chciałem pójść ścieżką powołania mimo, że byłem (i jestem) wychowywany w katolickiej rodzinie gdzie przestrzegamy postów, uczestniczymy w niedzielnej Eucharystii i staramy się być dobrymi. Dopiero kiedy zacząłem chodzić na Msze św. częściej niż raz w tygodniu, zaczęły się pojawiać małe, niewinne myśli. „A może bym tak spróbował?” „Przecież tyle osób mnie namawia” – później stały się one moimi pierwszymi głębszymi przemyśleniami. Aż w końcu, będąc na niedzielnej Eucharystii, poczułem, że w moim sercu coś się przestawiło. Postanowiłem zostać ministrantem. Moje powołanie przedstawiam sobie jako odzwierciedlenie dewizy abp. Henryka Muszyńskiego Prymasa Polski, a także z Ewangelii wg św. Łukasza: „In Verbo Tuo” – na Twoje słowo. I właśnie na nie odpowiedziałem: „Tak”.
Mikołaj
Świadectwa Kamila i Mikołaja pokazują, że służba liturgiczna może być ważną częścią osobistej drogi wiary. Uczy odpowiedzialności, wytrwałości i współpracy, a przede wszystkim pomaga coraz lepiej poznawać Pana Boga. Rozwój w tej posłudze może prowadzić do podejmowania kolejnych zadań i większej odpowiedzialności za piękno liturgii.
Do grona służby liturgicznej zapraszamy zarówno chłopców, którzy chcieliby rozpocząć swoją przygodę z ministranturą, jak i starszych mężczyzn pragnących zaangażować się w życie liturgiczne naszej parafii. Nie trzeba od razu wszystkiego umieć – najważniejsze są otwartość, chęć do nauki i gotowość do służby. Być może właśnie teraz jest dobry moment, aby zrobić pierwszy krok i odpowiedzieć na zaproszenie Pana Boga. Tak jak w życiu Mikołaja i Kamila, również w naszym życiu małe decyzje mogą stać się początkiem pięknej drogi wiary.


