Transmisja Mszy Św. na żywo z naszej parafii

w każdą niedzielę o godzinie 10:00, w środę o godzinie 18:30

Transmisje dostępne w zakładce „Transmisja” po lewej stronie.

 

 

Tajemnicza śmierć księcia Jeremiego Wiśniowieckiego

            W programie parafialnej wycieczki zorganizowanej w dniach od 26 do 29 września w rejon południowo-wschodniej Polski, znalazło się opactwo na Łysej Górze. Historia tego klasztoru zawiera w sobie do dziś niewyjaśnioną śmierć księdza Jeremiego Wiśniowieckiego. W podziemnej krypcie znajduje się trumna, w której rzekomo znajdują się szczątki Wielkiego Księcia.

            Kampania Kozacka zakończyła się dla Jeremiego Wiśniowieckiego śmiercią w zaledwie 39 roku życia. Książę zmarł w obozie pod Pawłoczą, na Ukrainie. Pochowano go najpierw w Sokalu, również na Ukrainie, a później przemieniono je na Łysą Górę do opactwa.

            Jeremi Wiśniowiecki żył w latach 1621-1651. Za życia uważano go za niekwestionowanego idola „narodu szlacheckiego”, za wzór cnót rycerskich, jako obrońcę Rzeczypospolitej, z drugiej strony za watażkę, warchoła, który dbał tylko o swoje własne interesy. Niewątpliwie był człowiekiem bardzo bogatym. W 1645 roku posiadał 38 tysięcy domów, pięć lat wcześniej miał ich „tylko” 7603. Posiadał też własną, która liczyła 6000 żołnierzy. Jako polityk był przeciwnikiem Bohdan Chmielnickiego, który wzniecił powstanie Kozaków, z którymi na Ukrainie Jarema walczył.

            Po zwycięstwie pod Beresteczkiem, 13 sierpnia książę udał się do Powołoczy, które wyznaczył na miejsce koncentracji wojsk polskich. Dzień później objawiły się pierwsze objawy choroby: gorączka i biegunka. Chorego Jeremiego przewieziono do zamku powołowockiego, gdzie zajął się nim osobisty lekarz Jana Zamojskiego, doktor Canasius. Podjęte przez niego leczenie nie przyniosło żadnych skutków, a objawy chorobowe nasiliły się. Nastąpiło osłabienie organizmu.

            W niedzielę 20 sierpnia książę wyspowiadał się i na kolanach przyjął Komunię świętą, podtrzymywany przez dworzan. Kilka godzin później, około 11, książę Jarema zakończył życie. Śmierć wywołała liczne domysły tym bardziej, że stan zdrowia księcia nie wskazywał na grożące mu odejście z tego świata. Próbując rozwiązać zagadkę tajemniczej śmierci księcia Jeremiego, postawiono trzy domniemane jej przyczyny.

Pierwsza, to zatrucie pokarmowe spowodowane zjedzeniem ogórków, a następnie popicie miodem, co było często praktykowanym zwyczajem na Ukrainie. Drugą możliwą przyczyną śmierci księcia Jeremiego mogło być zarażenie się biegunką. Trzeba pamiętać, że higiena w ówczesnych czasach w obozach wojskowych pozostawiała wiele do życzenia. Wreszcie trzecia z możliwych przyczyn zgonu Jaremy, to otrucie. Wskutek wielu plotek, które pojawiły się w obozie wojskowym na temat przyczyn śmierci księcia, władze podjęły decyzję o przeprowadzeniu sekcji zwłok. Należy w tym miejscu stwierdzić, że ówczesny stan wiedzy medycznej nie pozwolił wykryć śladów żadnej trucizny.

Jeśli ta hipoteza miałaby być wsparta również domysłami, to pomysłodawcą tego czynu mógłby być wielki hetman Koronny Mikołaj Potocki. Zazdrościł on księciu Jeremiemu sukcesów militarnych, czego przykładem była wygrana przez wojska Koronne bitwa pod Beresteczkiem, którą dowodził hetman Potocki, wypełniając jednak taktyczne posunięcia Wiśniowieckiego. Antagonizmy pomiędzy nimi były silne.

Zleceniodawcą uśmiercenia księcia Jeremiego mógł również być Bohdan Chmielnicki, jego zatwardziały wróg. Ukraiński hetman utrzymywał więź z Tatarami, którzy znali się na truciznach. Po śmierci ciało księcia Wiśniowieckiego 22 sierpnia 1651 roku złożono w Wiśniowcu. Z obawy przed Kozakami przeniesiono je później do odległego o 80 km Sokala. W 1653 roku żona Gryzelda przewiozła je do opactwa na Łysej Górze. Nie ma tam jednak tablicy pamiątkowej ufundowanej Jeremiemu o treści: „Jeremi, postrach Kozaków, wódz i książę Wiśniowiecki, Michała i króla polskiego rodzic, w roku pańskim 1653 złożony”. W przeszklonej trumnie widać szkielet ludzki ubrany w bogate szaty z ówczesnej epoki. Już przed wojną, dokonując oględzin szkieletu, poddano pod wątpliwość, czy zwłoki należą do Księcia Wiśniowieckiego. To samo przypuszczenie potwierdziły badania przeprowadzone w 1987 roku przez prof. Jana Widackiego. Wykazały, że osoba znajdująca się obecnie w trumnie jest wyższego wzrostu niż osoba księcia, że w chwili śmierci była w podeszłym wieku, wreszcie brakowało śladów przeprowadzenia autopsji po śmierci. Co jest zgodne, to tylko to, że osoba, której zwłoki znajdują się w trumnie, żyła w tym samym czasie, co Jeremi. Być może, że złożone w opactwie przez żonę Jeremiego jego ciało zostało zniszczone przez pożar, który strawił klasztor w 1777 roku. Osoba obecnie leżąca w sarkofagu została obleczona w szaty, które miał na sobie Andrzej Seweryn, który w filmie reżyserowanym przez Jerzego Hoffmana odgrywał rolę księcia Jeremiego Wiśniowieckiego.

ks. Leszek Chudziński
A.D. 2022

 

 

 

 

 

 

 


Nowenna Pompejańska

 

Nowenna Pompejańska nazywana jest też nowenną „nie do odparcia”, ponieważ Matka Boża złożyła obietnicę, że każdy, kto przez 54 dni odmówi różaniec, prosząc o konkretną łaskę - otrzyma ją.

Nowenna to dziewięciodniowe nabożeństwo odmawiane zazwyczaj w jednej konkretnej intencji.  Nowenna pompejańska jest specyficzną modlitwą, bo składa się z sześciu nowenn.

Powstała prawdopodobnie w Pompejach i została rozpropagowana przez dominikańskiego tercjarza bł. Bartłomieja Longo. Jako student związał się z ruchem satanistycznym, który dość mocno działał w ośrodkach akademickich. Był zafascynowany okultyzmem i doszedł nawet do wtajemniczenia na poziomie kapłana. Wiele grup studenckich w Neapolu oraz innych ośrodkach w krajach zachodniej Europy podlegało wtedy wpływom ruchów masońskich i satanistycznych.

Błogosławiony Bartłomiej Longo dwa lata trwał w tych praktykach. Przeżywał wielkie ciemności, chciał popełnić samobójstwo. Znajomy katolik umówił go w końcu na spotkanie z księdzem, który przekonał Bartłomieja, że musi powierzyć się Matce Bożej. I rzeczywiście tak uczynił. Wyszedł z ciemności, ale przez cały okres nawrócenia mocno przeżywał swoje odejście od Boga i miał straszne pokusy rozpaczy.

Kiedyś przyjechał do Pompejów, gdzie znajoma prosiła go, by zajął się terenem, który dzierżawiła. Podjął się tego zadania i gdy tam przebywał, nadal przeżywał ogromne ciemności. W pewnym momencie usłyszał słowa: „Jak będziesz się modlił na różańcu i propagował Różaniec, to Ja cię z tego uleczę”. To były słowa Matki Bożej. Zaczął odmawiać Różaniec i odzyskał spokój. W Pompejach odbudował kościół, wybudował sanktuarium Matki Bożej, do którego przywiózł obraz Matki Bożej Różańcowej ze św. Dominikiem. Pewnego dnia przyszła do niego kobieta, która została uzdrowiona za pośrednictwem Matki Bożej. W chorobie usłyszała wskazanie, że powinna modlić się na różańcu przez 54 dni. Pierwsze 27 dni miała prosić o uzdrowienie, a przez kolejne 27 dni miała dziękować. Po 54 dniach została uzdrowiona. Przyszła i opowiedziała o tym Bartłomiejowi. On natomiast zaczął w Pompejach propagować nowennę zwaną dzisiaj pompejańską. Papieże uznali tę nowennę oraz objawienia z nią związane jako prawdziwe ze względu na ogromną skuteczność.

Jak się modlić? Nowenna pompejańska trwa 54 dni. Każdego dnia odmawiamy trzy części różańca świętego (radosną, bolesną i chwalebną). Jeśli ktoś chce, może odmawiać czwartą część z tajemnicami światła. Przed rozpoczęciem różańca wymieniamy najpierw intencję (tylko jedną), a następnie mówimy: Ten różaniec odmawiam na Twoją cześć, Królowo Różańca świętego”.

Odmawiamy modlitwy początkowe różańca (Wierzę w Boga, Ojcze Nasz, 3 Zdrowaś Mario, Chwała Ojcu) – jeden raz na początku nowenny w danym dniu.

Odmawiamy różaniec – wszystkie 15 tajemnic (do nowenny pompejańskiej można dołączyć również tajemnicę światła). Nie trzeba odmawiać wszystkich tajemnic za jednym razem – modlitwę można podzielić, np. na pory dnia. Po zakończeniu każdej części różańca odmawiamy modlitwy: błagalną bądź dziękczynną.

Modlitwy błagalne (odmawiane pierwsze 27 dni) i dziękczynne (kolejne 27 dni) w Nowennie Pompejańskiej:

Modlitwy końcowe w trakcie części błagalnej: Pomnij o miłosierna Panno Różańcowa z Pompejów, jako nigdy jeszcze nie słyszano, aby ktokolwiek z czcicieli Twoich, z Różańcem Twoim, pomocy Twojej wzywający, miał być przez Ciebie opuszczony. Ach, nie gardź prośbą moją, o Matko Słowa Przedwiecznego, ale przez święty Twój różaniec i przez upodobanie, jakie okazujesz dla Twojej świątyni w Pompejach wysłuchaj mnie dobrotliwie. Amen.

Modlitwy końcowe w trakcie części dziękczynnej: Cóż Ci dać mogę, o Królowo pełna miłości? Moje całe życie poświęcam Tobie. Ile mi sił starczy, będę rozszerzać cześć Twoją, o Dziewico Różańca Świętego z Pompejów, bo gdy Twojej pomocy wezwałem, nawiedziła mnie łaska Boża. Wszędzie będę opowiadać o miłosierdziu, które mi wyświadczyłaś. O ile zdołam będę rozszerzać nabożeństwo do Różańca Świętego, wszystkim głosić będę, jak dobrotliwie obeszłaś się ze mną, aby i niegodni, tak jak i ja, grzesznicy, z zaufaniem do Ciebie się udawali. O, gdyby cały świat wiedział jak jesteś dobra, jaką masz litość nad cierpiącymi, wszystkie stworzenia uciekałyby się do Ciebie. Amen.

Na koniec odmawiamy modlitwę „Pod twoją obronę” oraz trzy razy z ufnością prosimy: „Królowo Różańca świętego, módl się za nami”.

Nowenna Pompejańska jest szkołą modlitwy i należy odmawiać ją codziennie. Jeżeli z jakiegoś powodu ją przerwiemy, należy zacząć od nowa.

Dlaczego 54 dni? Nowenna kojarzona jest z dziewięcioma dniami modlitw. W przypadku Nowenny Pompejańskiej modlitwa trwa 54 dni. Skąd ta różnica? Matka Boża w objawieniu poleciła odmówić trzy nowenny dziękczynne i trzy błagalne. Daje to 6 nowenn po 9 dni, co daje razem 54 dni.

Nowenna Pompejańska dzieli się na dwie części po 27 dni – część błagalną i dziękczynną. Modlitwie towarzyszy przez cały czas jedna intencja.